Wszystkie inspiracje
Czarne Anioły

Był początek 2007 roku, kiedy pierwszy raz wylądowałam w Addis Abebie. To był piękny miodowy miesiąc (a właściwie ponad miesiąc). Do Etiopii z mężem trafiliśmy przypadkiem, choć jak się później okazało, to było moje przeznaczenie.

Kathmandu – Magiczna Dolina.

Lądujemy…
Samolot chwilę kołuje i dość miękko osiada ma płycie lotniska. Byłam tu już kiedyś, ale moja niecierpliwość, żeby postawić stopy na nepalskiej ziemi jest równie wielka jak za pierwszym razem…

El Nido - Czekoladowe wzgórza

Kiedy opuszczałem Heathrow lotem do Hong-Kongu, wiedziałem, że do Anglii już nie wrócę. Jedyną przeszkodą mogącą mnie powstrzymać było saldo na karcie debetowej Barclays’a. Czas się nie liczył. Chciałem zrekompensować sobie prawie 3 lata ciężkiej pracy dla linii lotniczych. Pomimo tego, że zwiedziłem większą cześć Europy, ciągnęło mnie gdzieś dalej.

Źródła Amazonki

Spór o początek największej rzeki nie został jeszcze ostatecznie rozstrzygnięty... 

2000 – wyprawa Marka Kamińskiego do źródeł Amazonki pod patronatem National Geographic Society

Kapadocja

„Dzieje Turcji  to jakby wielopiętrowa kamienica,  a  każde jej piętro wznosił inny budowniczy” Turcja to jeden z najciekawszych, najbardziej atrakcyjnych krajów świata!

Wyznawcy Muay Thai

 7:00 rano. Dziwne odgłosy nie dają mi spać. Jestem na przedmieściach Bangkoku i właśnie zaczął się trening Muay Thai, u nas znany bardziej jako tajski boks. Te dziwne dźwięki to odgłosy ciosów spadające na tarcze trenerów połączone z tradycyjną tajską muzyką, która jak nasza „Bogurodzica” prowadzi i zagrzewa wojowników do walki. 

Fiordy na dziko

Niemiłosierny żar lejący się z bezchmurnego nieba. Brak najmniejszego podmuchu wiatru, ludzie w skąpych strojach przechadzają się ulicami rozkoszując się lodami. Niby nic dziwnego, gdyby nie mały szczegół. Czterech turystów, w kurtkach zimowych i z piętnastokilogramowymi plecakami. Biegną przez miasto, aby zdążyć na pociąg, który zawiezie ich do domu. Tak właśnie dobiegała końca nasza przygoda z norweskimi fiordami…

Niewiarygodny świat Antypodów

Czas na kolejną wielką przygodę. Tym razem niech będzie to… Australia! Chcę się podzielić swoimi wrażeniami z ostatniego wyjazdu do tego kraju, ponieważ zauważyłem, że budzi on w odwiedzających mieszane odczucia...Może dlatego, że jest tam trochę mało egzotycznie, dość upalnie, w niektórych miejscach sztucznie i „na pokaz”, a może dlatego, że brak tam regionalnej kuchni australijskiej, która zastąpiona została fast foodami?

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Aby uzyskać więcej informacji, zalecamy zapoznanie się z naszą  Polityką Prywatności.