Wszystkie inspiracje
Tropami Władcy Pierścieni

Gdyby ktoś mnie kiedyś zapytał, jaka jest najbardziej niesamowita i szalona rzecz, jaką zrobiłem w swoim życiu, sam bym nie uwierzył, że odpowiem - wyprawa na Nową Zelandię tropami Władcy Pierścieni.

Kathmandu – Magiczna Dolina.

Lądujemy…
Samolot chwilę kołuje i dość miękko osiada ma płycie lotniska. Byłam tu już kiedyś, ale moja niecierpliwość, żeby postawić stopy na nepalskiej ziemi jest równie wielka jak za pierwszym razem…

Kurz, Ghaty i Tadż Mahal.

Lądujemy na lotnisku Nehru w Delhi. Znacznie tu egzotyczniej niż na poczciwym Okęciu. Mnóstwo turystów i biznesmenów. Kobiety w sari. Śniadolicy panowie w eleganckich garniturach.

Kuba, gdy nikt nie patrzy

Cały obraz Kuby w czytanych przeze mnie przewodnikach wydaje mi się mocno przesłodzony. W żadnym z nich nie mówi się o skrajnej biedzie i pożałowania godnym stanie kraju. Owszem pisze się o średnich zarobkach i o ubóstwie, ale jakby mocno w tle. Nikt nie mówi, że większość kraju stoi w ruinie, a zdjęcia zwykle przedstawiają zretuszowane kolorowe budynki ze starymi autami i uśmiechniętymi ludźmi w kolorowych strojach z cygarami w ustach. "Piękną, barwną i beztroską" Kubę należałoby zasadniczo zakwalifikować do krajów trzeciego świata.

El Nido - Czekoladowe wzgórza

Kiedy opuszczałem Heathrow lotem do Hong-Kongu, wiedziałem, że do Anglii już nie wrócę. Jedyną przeszkodą mogącą mnie powstrzymać było saldo na karcie debetowej Barclays’a. Czas się nie liczył. Chciałem zrekompensować sobie prawie 3 lata ciężkiej pracy dla linii lotniczych. Pomimo tego, że zwiedziłem większą cześć Europy, ciągnęło mnie gdzieś dalej.

Kapadocja

„Dzieje Turcji  to jakby wielopiętrowa kamienica,  a  każde jej piętro wznosił inny budowniczy” Turcja to jeden z najciekawszych, najbardziej atrakcyjnych krajów świata!

Wyznawcy Muay Thai

 7:00 rano. Dziwne odgłosy nie dają mi spać. Jestem na przedmieściach Bangkoku i właśnie zaczął się trening Muay Thai, u nas znany bardziej jako tajski boks. Te dziwne dźwięki to odgłosy ciosów spadające na tarcze trenerów połączone z tradycyjną tajską muzyką, która jak nasza „Bogurodzica” prowadzi i zagrzewa wojowników do walki. 

Gruzja

Zmęczeni zachodnią cywilizacją, wraz z 2 znajomych, postanowiliśmy polecieć, na przełomie kwietnia/maja 2012 roku, do Gruzji. Zakładaliśmy, że nasza wyprawa ma być niskobudżetowa i spontaniczna. Zbierając informacje nt. kraju mieliśmy dobre przeczucie co do tej wyprawy, nie widzieliśmy wtedy, że okaże się ona jedną ze wspanialszych w naszym życiu.

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Aby uzyskać więcej informacji, zalecamy zapoznanie się z naszą  Polityką Prywatności.